13.05.08 14:40
No właśnie i co teraz? Dzisiaj miałem rozmowę z moim pseudo-szefem ponieważ faktycznym szefem firmy, w której pracowałem jest jego brat. No a o czym rozmowa – no jak to – o pieniądzach, które firma jest mi winna od miesiąca. Zresztą nie tylko mnie! Pojechałem, porozmawiałem, przedstawiłem swoją sytuację i w sumie nie wiem co dalej. Obiecał, że pieniądze będą do trzech tygodni na pewno ale
ja już czekam miesiąc i ciągle słyszę to samo. Ehh… nie dziwię się, że chcę wracać, nie dziwię się, że Eliza jest zniecierpliwiona całą tą sytuacją. Dodatkowe zniecierpliwienie panuje zresztą w naszym domku, w którym pomieszkujemy, od wczoraj. A to ponieważ oznajmiliśmy na forum, że wyprowadzamy się w czerwcu. Od razu krzyk, kłótnia, wkurzanie się – no na szczęście bez wyzwisk chociaż… za plecami… albo pod nosem ? Doesn’t matter. I don’t care what thay say.
I co teraz… czekam. Uzbrajam się w cierpliwość, która skończy mi się w okolicach 20 maja kiedy to zostaną nam tylko dwa tygodnie na pozałatwianie spraw tutaj. Potem zostaje mi już tylko SIPTU
taki irlandzki bicz na ich samych jeśli robią coś złego swoim pracownikom. Szkoda, że w Polsce takiego SIPTU nie ma
może by to dużo pomogło… zresztą na pewno. Tam to dopiero tacy działacze mieli by pole do popisu w każdej firmie w Polsce są machlojki
Machlojki machlojkami a w Polsce widzę ważne rzeczy się dzieją. Prezesi nawzajem się winami oblewają, trzaskają drzwiami i zrywają rozmowy. Ale o czym tu rozmawiać jeśli ktoś nie chce dać pieniędzy to rozmowy są krótkie. O czym mówię… o Ekstraklasie polskiej (piłce nożnej) i o rozmowach z dotychczasowym sponsorem Orange. To w sumie tak jak tutaj w Irlandii. Mój szef mi powie, poczekaj na pieniążki i chyba Orange też powiedziało Ekstraklasie poczekajcie na pieniążki. Problem z tym, że już się doczekałem tego co miałem się doczekać. Zarobiłem co miałem zarobić i normalnie proszę o pieniądze, które w 100% mi się należą. Jeśli chcesz płacić mniej to poleję Cię winem i do widzenia.
I co teraz? po raz kolejny pytam… a no nic. Life is brutal i żyje się dalej.
Zamieszczony w: Prywatny wpis | Otagowane: irlandia, Orange Ekstraklasa, pieniądze, piłka nożna, Polska, praca, SIPTU, sponsor
