25.05.08 01:20
Pierwsza dwadzieścia czasu irlandzkiego. W zasadzie jak by policzyć to moja aktywna 11 godzina dzisiaj dopiero. Wstałem bowiem po 14
ale… co się będę tłumaczyć. Zresztą to nie istotne.
Dzisiaj odbył się finał konkursu Eurowizji, pod tym linkiem można zobaczyć tabelkę finałową i wspaniały wynik polskiej reprezentantki – Isis Gee… aż chce się powiedzieć Jesus (czyt. dżizys). Czy my naprawdę po za starą Edytą nie mamy nic Europie do zaoferowania? Ehh…
Z wieści ze świata pojawia jednak się nutka optymizmu, że Polacy jednak dają radę. Brawo dla Radwańskiej… a jutro mam nadzieje brawo dla Kubicy. Jutro w sensie dzisiaj za 11 godzin wyścig F1 w Monaco.
No a wracając do irlandzkiej rzeczywistości. ‘Ojciec’ z ‘ojcem’ wrócili pijani i krzyczą. Nie lubię jak pijani ludzie krzyczą, no chyba że sam jestem wstawiony wtedy mam to gdzieś. Ale teraz nie jestem. W ogóle to dzisiaj tak stwierdziłem, że nasi ‘ojcowie’ gdyby nie używali przekleństw to w większości czasu by milczeli
Fantastycznie frapujące.
Dobranoc.
Zamieszczony w: Ogólny | Otagowane: Agnieszka Radwańska, Eurowizja, Isis Gee, Robert Kubica
